poniedziałek, 26 października 2015

Testerzy wierności, Testerki wierności, Agencja Testerów Wierności - po co to komu?


Właśnie, po co to komu? Czy pijany koleś w barze i śliniąca się do niego atrakcyjna blondynka to mieszanka wybuchowa? Pewnie, że tak. 

Nie na tym chyba polega sprawdzanie wierności?

Czy takie facet nie podejmie tematu? Podejmie. To także może skończyć się w łóżku i nie ważne, że nie będzie wstanie nic zrobić. 

Czy to będzie dowód - może być jeśli kolejna osoba w tym czasie zrobi fotki, itp. 

Dla normalnych ludzi takie działania będą głupie. Jeśli chce się sprawdzić męża to lepiej wynająć detektywa nie testerkę wierności. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz